Za co dorośli i dzieci kochają Małą Mi?


„Wyznam, że miałam chęć odpłynąć razem z nimi – oznajmiła Mała Mi”

Podpisuję się pod tym wyznaniem, jak i pod wieloma innymi, bo któż nie pragnął czasem tak odważnie, dosadnie i szczerze jak Mała Mi wyrazić własne zdanie? Czy to jest właśnie tajemnica geniuszu Tove Jansson i jej książek o Muminkach? Opowieści, w których bohaterowie mówią prostym językiem o pozornie codziennych sprawach - o ile codziennością można nazwać nadciąganie Buki. A właśnie tak – zdaje się mówić autorka. Buki są obok nas. Suną w chmurze mroku i ogólnej niechęci po grubym ciemnym płaszczem chowając kruchość i smutek. Tęsknotę. Melancholię.

Nie chcemy dziś dla naszych dzieci smutku. Chronimy je przez szarością i wyblakłymi kolorami. Przed trudnymi zdarzeniami, wyzwaniami ciemniejszej strony życia. Tove nie chroniła. Tove, jak przystało na odwieczną tradycję przenikliwych filozofów bajarzy, uczyła dzieci prawdziwego życia.


„Przeczytałem wszystko. Jej świat był tak fantastyczny, że całkowicie mnie pochłonął” – tak duński reżyser Lars von Trier zachwycał się twórczością Tove Jansson w jednym z wywiadów. Początkowo zaskoczyło go pytanie, czy genezy jego „Melancholii” – dwugodzinnej relacji z oczekiwania na zderzenie Ziemi z inną planetą – wolno doszukiwać się w książce „Kometa nad Doliną Muminków”. Po chwili przyznał jednak, że jest w tym ziarno prawdy.

Skąd się wzięły Muminki jak i reszta ich przyjaciół? Przekaz mówi, że Jansson inspirację dla swoich postaci czerpała z opowieści wujka, który w dzieciństwie straszył ją myszkującymi po zmroku trollami. Bo Muminki to właśnie trolle. Tłuściutkie, niespieszne, urocze, ale i obdarzone licznymi wadami trolle, mieszkające w Dolinie Muminków, dla której pierwowzorem była wyspa Klovharu w Zatoce Fińskiej. Dolinę zamieszkują wspólnie z przyjaciółmi, z rzadka wyruszając dalej w świat, częściej witając niespodziewanych gości. Złośliwa, czasem wręcz podła Mała Mi, introwertyk Włóczykij, strachliwy i samolubny Ryjek, szukający wciąż zabawy Tatuś Muminka, efemeryczne i nierealne niczym wyrosłe w głębi jaskiń grzyby białe szeregi Hatifnatów, czy wreszcie przerażająca Buka. Każda z tych postaci ma tysiące fanów, każdą kochają odnajdujący się w niej dzieci, z których wyrastają mądrzejsi dorośli, bardziej świadomi różnorodności jaka nas otacza.

Pierwszą opowieść o „Małych trollach i dużej powodzi” Jansson napisała w 1939 roku, ale ukazała się ona dopiero tuż pod koniec II wojny światowej. Sławę przyniosła autorce wydana rok później „Kometa nad Doliną Muminków”. Lata sześćdziesiąte to już dekada triumfu Muminków na całym świecie. Muminki zatrollowały każdą możliwą powierzchnię, od naczyń, świec i ubrań, po kadłuby samolotów fińskich linii lotniczych Finnair.

Oprócz dziewięciu powieści powstało także ponad dwadzieścia komiksów, które Jansson, z wykształcenia malarka, narysowała sama. Z inspiracji pojawiały się adaptacje telewizyjne i kinowe: niemieckie, rosyjskie, francuskie. W Polsce najbardziej znane są nasze rodzime produkcje studia Se-ma-for z lat osiemdziesiątych oraz japońsko-fiński serial animowany z początku lat dziewięćdziesiątych. Współautorem tego drugiego był Lars Jansson, młodszy brat pisarki i podobnie jak ona – pisarz i rysownik.

Kto chce zgłębić świat Tove Jansson może odwiedzić miejsca jej poświęcone, ale jeśli nie planujemy wizyty w fińskim parku rozrywki z domkiem Muminków zaprojektowanym przez samą autorkę, pozostaje nam zanurzyć się w magiczny świat na kartach książek lub ekranie.

Jeśli macie ochotę sprezentować jedną z dostępnych na rynku publikacji, w której główną bohaterką jest Mała Mi, możecie ją dostać TUTAJ.

Przed Wami wspaniała przygoda!

Przy pisaniu korzystałam ze źródeł:

https://wrolimamy.pl/fenomen-muminkow/

https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/1588521,1,sto-lat-temu-urodzila-sie-mamusia-muminko...

 


Anna

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów
< /body>